Muzyka polskiej wsi
00:00:04: Pocztówka dźwiękowa.
00:00:21: I
00:00:45: tam jeszcze kłosy ze zboża i biała kokarda.
00:00:50: I to musiało być dziewięć kłosów, nie wiem dlaczego ale dziewiąć klosów czy...
00:00:55: Jakiego zboża?
00:00:57: Zżyta.
00:00:59: A ten dziadek się jakoś nazywał?
00:01:01: Postak
00:01:01: jak to mówili.
00:01:03: bo jak zawsze to przed oknem robiło się, bo takie domy były kiedyś że te okno w storc to było takie.
00:01:14: I tam się zsiadała para młoda, a na suficie przed tym oknem był ten wianek.
00:01:23: No i to nazywali się siadają pod posagiem.
00:01:26: I to wszystkie druchne razem wiły właśnie ten posag?
00:01:29: Tak, wiły ten wjanek... no i tam śpiewali, dekorowali ściany, szwierko i kwiate robione z papieru.
00:01:40: A czy pan Łody był na tym wieczorze przed wasalnym?
00:01:44: Czy tylko dziewczyny były, czy tylko druchny.
00:01:46: Druchne byli do czasu ale przychodził potem już jak to po naszemu mówili nad umowny.
00:01:57: Przychodził Pan Łody z pierwszym marszalkiem i ze starosto i tam obgadywali jak to ma być jutro ten ślub.
00:02:09: A ten wianek wieszano już tego samego dnia, w ten wieczór przed wesenem.
00:02:15: I on już czekał na parę młodą.
00:02:17: Tak, tam musiało być wszystko udekorowane i tak...
00:02:22: A przygotowywały się też te takie kokardki?
00:02:25: Czy coś przygotowywano też dla...
00:02:27: Tak to robiło się z paprotki tej takiej drobniutkiej I same wiązali dziewczyny, i kwiatuszki takie były.
00:02:36: A jak już przyjechał pan młody do ślubu zabrać pan mldodo to jeszcze tak szybko też grodzili drogę... Jak się
00:02:48: nazywało to gryzenie drogi?
00:02:49: Zahorotka.
00:02:51: Bo z ahorotku wzięli tam tyle wódki.
00:02:57: Musiał wódkę stawiać pan młode.
00:03:01: A tutaj druchny znowu za stół siadały i te kwiatki, wszystkie co zrobione były dla pana młodego najładniejsza jak zwykle czy tam dla pierwszego marszalka i starostwy.
00:03:18: I to wszystko na stole, na talerzu, chusteczko nakryte... I dopiero musieli wykupić ten marszałek ze Starosto.
00:03:29: A kwiatki wykupi, zorkowali się jak nie wiem, nieraz długo bardzo i jeszcze tam śpiewali, bo jeszcze pamiętam jak u sąsiadki naszej było wesele.
00:03:42: to byłam jeszcze taka mała, jeszcze nie pan, ale zapamiętałam że tam z jego strony już tam śpiwali.
00:03:54: Cóż to za wianeczek, chusteczko nakryty?
00:03:58: Pewnie to druhęki z budiaku uwity.
00:04:04: Czasie wianezczków w Mowie Nadburzańskiej zwanych Wynoczkamy nie tańczono ale śpiewano dużo pieśni.
00:04:12: Pani Jadwiga ześpiewała pieśń, którą druchne śpiawały w czasie tego wieczoru.
00:04:18: Wiesiał och wisiał Wiane czekruciany Przybity mocno Gwoździami do ściany.
00:04:35: Zielone listki A kwiateczki białe.
00:04:44: Co je uplotły Kasi?
00:04:49: rączki małe.
00:04:53: Co wieczór Kasia modli się za niego.
00:05:02: Strzeż go Panie Boże od wszystkiego złego.
00:05:12: Niech mi się chowa świeżo i w czystości A że go zdejmę ze szczerej
00:05:53: miłości.