muzykatradycyjna.pl

muzykatradycyjna.pl

Muzyka polskiej wsi

Transkrypcja

Powrót do odcinka

00:00:04: Pocztówka dźwiękowa.

00:00:22: Ja

00:00:42: chciałam zapytać Pani Wiero o, bo taką jedną pieśń pamiętam od Pani.

00:01:02: Siadą

00:01:02: prosty, nie predet

00:01:04: się

00:01:04: Lягus patylosz

00:01:06: koniec.

00:01:07: Oj

00:01:08: lon ty mój lon,

00:01:10: oj

00:01:11: lon zielony

00:01:13: Kudę liczy

00:01:14: na policzu.

00:01:16: sama wyjdą

00:01:17: na uliczu.

00:01:18: Oj lon, ty moi lon, oh jlon zieloni.

00:01:35: I chciałam zapytać, jak to kiedyś było z tym lnem i z tą wełną.

00:01:40: Muszę powiedzieć, jak dawno temu to wszystko wyglądało?

00:01:43: Jak Pani była młodsza i jak się szykowało dotkania?

00:01:48: Kiedyś przeważnie zaczynało się... Od wiosny wiosom siało się konopie, leni siała się.

00:01:56: Roztwo przestały lato.

00:01:58: Pod jesień to wszystko wybieralo się.

00:02:01: Wiązala się takie garstki.

00:02:05: Trzeba było wysuszyć nasiona obić.

00:02:08: Później tą słoma trzeba byla posłać na trawie przeważnie tam gdzie konie chodzili.

00:02:15: to była wybrudzona trawa.

00:02:17: To slali na tej trawie żeby ten leni... po prostu w lukno te pazjory odeszli, i o lukne żeby zostało.

00:02:25: Później tarli na takich tartkach a już w pazerniku to zaczynali pszczość.

00:02:33: Przele przez całą zimę i pod wiosnę te nitki wszystko nawet palili piec i w popiu te nitky sadzali do pieca żeby... bo mieli te nitki takie szare być, ale trzeba żeby jak na koszulę czy na brusy czy na ręczniki żeby to białe było to klawli do pieca i wybialo się to wszystko.

00:03:05: Później wszystko w wodzie to plukwali.

00:03:09: No i tkali ręczniki, obrusy i chodniki.

00:03:15: to już później.

00:03:16: A co pani pamięta z tego tkania?

00:03:18: Co się tkało najszybciej a co najwolniej?

00:03:22: Wszystko wolno.

00:03:24: Tkało się było jak nitki cienkie... to trzeba było więcej czasu.

00:03:30: A jak grubsze, no to prędzysiek skalo a jak takie przebierane plaktyk w skali to trzeba by było dwie osoby być żeby było.

00:03:41: i deski były specjalnie bo na każdą krateczkę trzeba było podnosić z deskie żeby wytkać tą kratecznie.

00:03:50: To były te tak zwane pereborzy się wybierało

00:03:52: wzór

00:03:53: Tak.

00:03:54: A te wzory Panie Wiero, to one były narysowane.

00:03:56: czy z innej płachty się tkało?

00:03:59: Z innej?

00:04:00: to nie bardzo.

00:04:01: no byli takie zeszyty i tam było jedna czarna druga biala.

00:04:06: to już my wiedzieliśmy że jak osnowa to było biale a jak wątek to czarno.

00:04:14: tak było jedno-biela druga czarna.

00:04:18: Pięć, trzydziesień zależy od wzoru.

00:04:21: Bo trzeba żeby i kwiat wyszedł, i list wyszedł... I inne wzory.

00:04:26: Z brzegu trzeba takie szlaczki.

00:04:28: było to też.

00:04:30: Trzeba było te krateczki i inne wzorów.

00:04:34: To tak było.

00:04:36: A było także gospodynie sobie same wymyślały te wzory?

00:04:40: Czy raczej skąd się brało już gotowe?

00:04:42: Mniej więcej to gdzieś zobaczy się w kogoś plakte i dochodziło się, bo samemu to bardzo dużo.

00:04:50: Dużo roboty.

00:04:51: to trzeba żeby mądry człowiek był.

00:04:54: ale ktoś wymyślił te wzory.

00:04:56: Ale przeważnie brawo się ja też o tej chodniki.

00:04:59: oto zobaczyła w sosie niewioski wzór.

00:05:02: I jeszcze dodala po swojemu i wyszli takie tutaj

00:05:07: u pani chodniki są z takiej ciększej nitki tylko normalnie z cienkich nici.

00:05:14: i tu są wzory, kwiatów, gałązek.

00:05:16: I są też gwiazdki.

00:05:18: No to też odryzowany jakby tak od kogoś wzór wziętych?

00:05:22: Tak, to wzięte jeszcze te szlaczki to od siebie podostawiala takie bo to no środkowe było.

00:05:34: A ta pani ja nie wiem od kogu ona brala.

00:05:36: no ja zobaczyle tak zachwycili się akurat było na czasie jej i na całe omieszkanie nadkala tych.

00:05:45: A kiedyś, żeby się tak siebie ubrać i swoją rodzinę to ile tych metrów płótna trzeba było natkać?

00:05:52: Kiedyś nazywało się ile tam ścian trzeba było a ta ściana to było cztery metry może i kolopięciu tu zależy od snownicy To zawsze dziesięć ścians

00:06:06: Czyli czterdzieści

00:06:08: metrów?

00:06:09: Długości.

00:06:10: Trzeba było tkać w jasno, trzeba wytkać.

00:06:14: Później wynosili na takie lugi i ono biliło się.

00:06:18: No

00:06:18: a później już suszyło się i do kufra chowano się.

00:06:22: I jak chciała by to szyli ubirali.

00:06:25: A

00:06:25: z czterdziestu metrami to ile to wyszło ubrane?

00:06:28: Na przykład na koszulę.

00:06:29: ile to było?

00:06:29: Pamiętała pani, ile metrów?

00:06:31: Na jedno koszule trzeba było.

00:06:33: jak u mnie bracia byli duże.

00:06:36: To trzeba było... Kolo dwóch metry, cztery.

00:06:41: Z pięć metrów.

00:06:42: Na jedną koszulę?

00:06:44: A

00:06:45: po... I z tego lnu też można było, nie wiem, przejście radło uszyć tak czy ręcznie?

00:06:49: Wszystko robili z tego llnu i ręczniki do wyszywania, ręczni do ucierania się.

00:06:57: to już jest tych takich gorszego że niezlno.

00:07:01: no takie pacholi nazywali se pakule i kalsony, i koszulę.

00:07:10: Wszystko nawet po wojnie nie było.

00:07:13: Zresztą kupić to garnitury szedli spodnie na co dzień.

00:07:19: Bo do święta to już starali się, żeby fabryczne były takie a na co-dzień to zawsze szczyt.

00:07:25: Czyli ten len jak już były te ubrania do kupienia?

00:07:28: Ten len już był tak traktowany.

00:07:30: trochę gorzej

00:07:32: Już jak byli ubraniach, gdzie kupić, to ten len wozili do Białego Stoku.

00:07:38: i wymienialo się, oddawalo się lę a można jakieś materii za to brać.

00:07:44: I to już czasem jak zabraknie to tam można doplacić ale to już nie płaciło się.

00:07:49: no zatem lę To takie czasy byli.

00:07:52: no a później wszystko zniknęło.

00:07:53: Czyli

00:07:54: wszyscy byli pracowici?

00:07:55: Kobiety i dziewczyny tkały.

00:07:57: każda umiała usiąść zakrosno otwórk rosną i wytkać lę.

00:08:00: No

00:08:00: różnie było.

00:08:01: wersje I Lanię zrobią te płótno inna brzydzie, ale wszyscy musieli bo swoją rodzinę trzeba było ubierać.

00:08:12: A w tej piosence, którą ja odpali znam o tej tkaczce takiej co są słowa podwinytki w deń Wyla to znaczy że ona chyba nie bardzo do tego tkania co taka leniwa była?

00:08:25: No też różne byli biozcy i takie leniwy tak i niespritne bo inna była bardzo sprytna.

00:08:33: Tonko prala dziewczyna, po trzy

00:08:36: nitki widać wyla.

00:08:38: Oj lunty mój lunt, oj lunt zelony.

00:08:43: Pol stawila

00:08:45: krosna

00:08:45: w chaty sama siela

00:08:47: budutkati.

00:08:49: Oj lunty mój lon, o jlon zeliuny.

00:08:55: Jak brdeczkom stukne

00:08:57: sorokny

00:08:58: tok puchnie...

00:09:00: oj lion ty moje lion,

00:09:03: oj

00:09:03: lun zelony postawiła

00:09:07: dwa postawy.

00:09:08: wyrobywała dwa rukawy.

00:09:11: oj lon ty moje lon,

00:09:14: o jlon

00:09:15: zelone.

00:09:16: Na wsi kiedyś rzeczywiście każda dziewczyna tkała?

00:09:19: Czy były takie jak w tej piosence, że nawet mi się dała zakrosną.

00:09:23: Byli takie dziewczony, że oni pojęcie zielonego nie mieli.

00:09:26: jak do uszywania tak dotkania i tak do wszystkiego.

00:09:30: U nas też moja koleżanka była.

00:09:33: my chodziliśmy na pokoziele a ona chodził bez niczego ale matka była zdolna.

00:09:40: Lanię, jak wychodziła za moży ręczniki dala wyszywanej obruski i wszystko.

00:09:45: A ona w ogóle... Ono usiądzi na lawie, że tam chłopcy ją zaszczepiają.

00:09:51: Chy-chy-chy!

00:09:51: Ale weszły za morsze?

00:09:54: Bo wszystkie koleżanki jej sobie same przygotowałyście w poszakach, tak?

00:09:59: A ona nie.

00:10:00: no ale ona miała.

00:10:01: Ale jest po zamorze.

00:10:02: No, życie włożyli sobie.

00:10:08: Wysłuchali się audycji z cyklu wywiad swobodny, rozmowy i teksty o kulturze tradycyjnej zrealizowanej w ramach projektu Forum Muzyki Tradycyjnej.

00:10:17: Dofinansowano ze środków ministra kultury i dziedzictwa narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury.

00:10:24: Więcej materiałów na muzykatradycyjna.pl.

O podcaście

Podcasty muzykatradycyjna.pl opowiadają dźwiękiem o muzyce wiejskiej w różnych regionach Polski. Prezentujemy nagrania wykonawców kontynuujących lokalne i rodzinne zwyczaje muzyczne. Rozmawiamy o historii muzyki tradycyjnej, jej współczesnych odsłonach i przyszłości. Chcemy stworzyć przestrzeń do dyskusji o aktualnych kontekstach tradycji muzycznych i stawiania pytań – dlaczego, po co i jak? Gośćmi podcastów są mistrzowie śpiewu i gry na instrumentach oraz ich uczniowie. Dzielą się swoją muzyką, wiedzą i doświadczeniem. Zapraszamy do słuchania o najciekawszych zjawiskach i postaciach muzyki tradycyjnej w wywiadach z twórcami, audycjach autorskich i rozmowach praktyków i teoretyków muzyki tradycyjnej.
•
Polish traditional music – the source of inspiration for Frederic Chopin 200 years ago – is still alive. Yet this is not common knowledge, even in Poland. Throughout the second half of the twentieth century, peasant culture was mainly represented by large state-owned ensembles, which did not transmit the values and spirit of the village music. Meanwhile, outstanding musicians and singers in local communities were not enough appreciated as artists in their lifetime. Even today,hundreds of artists play and sing original village musicrooted in local village communities –throughout the Carpathians, Rzeszow, Cracow, Wielkopolska, Kujawy, Mazovia, Radom, Lubelskie, Podlasie to Kaszuby region.
Our podcasts are created to give voice to the local cultural heroes and to tell you about: history of Polish folk music, including national and ethnic minorities; personal stories; the styles and types of traditional music; cultural contexts of music; the modern phenomenon of transmitting musical traditions from rural to urban; today's young followers of these traditions.

przez muzykatradycyjna.pl

Subskrybuj

Obserwuj nas