Muzyka polskiej wsi
00:00:04: Pocztówka dźwiękowa.
00:00:14: Pani Wiera nieczyporóg, śpiewaczka z Malinnik.
00:00:18: Panie Wiero proszę opowiedzieć jak to kiedyś było?
00:00:22: Jak dziewczyna wychodziła za mąż, jak pani wychodził za mąż.
00:00:25: czy pani koleżanki?
00:00:27: co trzeba było naszykować?
00:00:29: Co było takiego istotnego co zawsze każda młoda musiała przed weselem mieć uszykowane?
00:00:37: Musiało być Chociaż dwa ręczniki wyszytych, poduszki wyszewali i kapy wyszywali.
00:00:46: Ale w powolnie trudne czasy byli to nie wszystkie, było po prostu stać na nitki.
00:00:53: A mój tatoś co czwartek jeździł do Bielska i dla mnie przywoził te nitki bo były pieniądze.
00:00:59: tak... I
00:00:59: one były dotkanie.
00:01:00: czy do wyższywania?
00:01:01: Do wyższywania, a dotkania co inne było, a do wyżywania co inne.
00:01:06: To koleżanki tak dużo nie mieli.
00:01:08: no ale wyższewali i tkali plakty u te perebory kiedyś.
00:01:14: A
00:01:14: mówi pani że dwa ręczni Ręczniki w tym posagu były, tak?
00:01:17: Ale do takie ręczninki takie długie, tak.
00:01:20: Długie
00:01:20: ręcznniki i wyszywane a na końcu jeszcze takie braszki byli.
00:01:26: Koronka
00:01:27: taka.
00:01:28: I te ręczniaki ile mogły mieć?
00:01:29: metrów dwa czy
00:01:31: więcej?
00:01:32: Więcej kolor trzech.
00:01:34: I to były te takie ręzniki które wyszali na ikonach?
00:01:37: Na ikonami, na scenach po prostu na głośbijalosy.
00:01:42: i tak rozsilalo się Na sianach i na ikonach.
00:01:48: Ale na ekonach to przeważnie wyszali takie fieganki z papieru, po wojni to z papierów byli bojna okna, byli z papierą i na obraz z papierem a później już wyśleli firanki tego filstwierankowego.
00:02:07: A te ręczyniki to przyważy na sianах wyszeli.
00:02:12: I co jeszcze w tej skrzyni posażnej było?
00:02:14: Dwa ręczniki i co jeszcze?
00:02:15: Tak mniej więcej, co pani pamięta.
00:02:17: Plak,
00:02:18: ty byli jakieś kapy... Takie
00:02:20: narzuty na łóżko.
00:02:21: Na
00:02:21: narzutę na lóżkę.
00:02:23: no i te ręcznniki były.
00:02:25: No i ubranie w co tam miało?
00:02:28: jakie sukienki?
00:02:29: dziewczyna czy spaniszycy, co to takiego było na zmianach?
00:02:33: A
00:02:33: te narzute i ręczniki to były takie Utkane przez dziewczynę, czy przez jej mamę?
00:02:38: Czy na przykład też koleżanki mogły pomagać to utkanie?
00:02:41: Nie.
00:02:42: To przez mamy były utkane.
00:02:44: Ono dziewczny już uszywali.
00:02:47: A tu mamy wszystko musieli natkać i zrobić... Ale dziewcy nie poszli do szkoły, które poszły do szkolu, to nie mieli czasu uszywać!
00:02:59: A które nie byli, to chodzili na pokądziele i wszywali.
00:03:02: I na drutach robili, już wszywali...
00:03:05: Było powiedziane ile tych kap, tych narzut ma być?
00:03:08: Czy dwie czy pięć?
00:03:10: Nie, nie było.
00:03:11: Kto?
00:03:12: U kogo?
00:03:12: Na ile set było?
00:03:14: A dla rodziny Pana Młodego to było ważne?
00:03:16: Ile tego po sagu jest?
00:03:18: No ważne było!
00:03:20: Ja miała wszystkiego dużo.
00:03:21: To mówili że to wypożyczone.
00:03:23: To nie twoje bo ja dużo miała Dzieci.
00:03:27: ludzie
00:03:27: nie wierzyli, że to pani?
00:03:29: Nie wierzę.
00:03:30: Bo ja poszła do roboty i jak zarobię tego?
00:03:34: przeważnie latem do robota do zimu, ta pieniądza na nitki, na wyszywanie to na materiał oddawala... ta serweta, co tam w pokoju to już co też na siostra robila.
00:03:49: Ja pomogła, bo ona starsza była, ona miała robić.
00:03:53: A co jeszcze pani miała w posagu?
00:03:54: Poza tymi ręcznikami narzutami i ubraniami?
00:03:58: Pieniądze!
00:03:59: Bo w ten czas te czasy jak ja wychodziłam za mąż to byla młoda że dwa tysiące.
00:04:05: To dużo było?
00:04:06: To było dużo.
00:04:07: Dużo ale przyszedł mój mąż z takim Facetem, że dużo miał gadać i od mojego ojca wyciągnęli aż cztery tysiące.
00:04:18: To dwa tysiąc pod weselię a dwa po weselu.
00:04:22: O i teraz mąż dla mnie mówił, że moje rodzice dla mnie wesele nie robili, ja sam za swoje pieniądze zrobiłem.
00:04:30: Ale po weseliu zara pojechał do Warszawy z Wójkiem i motor kupił Za tych drugich, dwa tysiące.
00:04:38: no i swoim jal.
00:04:39: Za te co odpali rodzinę?
00:04:41: No... I dołożył swoich.
00:04:45: No i on robił zakupkę.
00:04:47: To miał pieniądze.
00:04:48: a jeszcze ja po mnie też nie chciałam wychodzić za mąż.
00:04:53: Kiedyś noco zarobisz pieniędzy, to ja pantofle takie ładne kupiłam drogi.
00:04:59: A na kozakie dla mnie nie starczyło pieniędzi, a lato wychodziła za mąż.
00:05:03: tak i wydali mię za mąż.
00:05:05: Ja tutaj jestem w podchodzie zimno, jak ja bym z butu będę żyć?
00:05:10: I mówię żebym prasowała całe lato, daj dla mnie pieniędzji, ja buty kupię, a on mówi że nie, że nie dam!
00:05:20: Ale ja wzięła z domu szafę, tej szafy liżały te pieniądze.
00:05:24: Ja wzięla tyle ile na buty.
00:05:26: pojechałam do Wielskiej, kupiłam i on później doliczył się że brak pieniędzy.
00:05:33: Ja mówię może nasz buty sprzedaj będziesz...
00:05:40: A oprócz tych tkanin i pieniędzy np.
00:05:44: jakieś meble się zabierało z domu albo krowe.
00:05:49: Czy to już nie te czasy?
00:05:50: Te czasy były.
00:05:52: O, meble do to szafę ja kupiła panienko, to już zabrala moja i kufel bylo obowiązkowy.
00:06:01: To kufer kupili.
00:06:03: no tak jak już na wesele tego ale jak ja później zarobila za swoje pieniędze szafe kupilla to już później po weselu i szafy przywiały bo z kuprem to poniedziałek je wiedzieli poniedziałek ten kufer.
00:06:17: A
00:06:18: jaki żywy inwentarz?
00:06:20: A żywy powyselił, no to co, to krowe dawali krowę.
00:06:25: A sukienka, w której pani szła do ślubu, to była uszyta z jakiegoś materiału takiego samodziałowego czy raczej ze sklepu, czy pożytona?
00:06:34: To
00:06:34: już było i sklep był material.
00:06:39: i dla mnie uszyli.
00:06:41: Uszyli, ja sama zaniosła do krawcowej I uży.
00:06:45: to była sukienka.
00:06:47: A jak ten matitorial nazywa się i zapomniała?
00:06:50: No ale brala już nasz lub z Grigorowiec jedna koleżanka, i z Malinik brała w tą moją sukenkę.
00:06:58: Ale teraz jak ja poparzę, to tam weź.
00:07:01: nie można było w to sukenki.
00:07:03: Taka byla jak paluszek, cieniotka...
00:07:06: A błtywuelon, jakieś dodatki?
00:07:07: Wielony kupili rodzice i błotywietrówki były, bo to lato było.
00:07:14: No i ta sukienka.
00:07:16: To ja w swoim jakby, ale byli koleżanki że nie starczało to wypożyczali.
00:07:23: Bo mężczyzn jak szedł do ślubu to w tym garniturze.
00:07:25: potem jeszcze mógł na różne uroczystości chodzić tak?
00:07:30: Ale ja nie pamiętam jaki jego garnidor był na weselu.
00:07:34: To już nie przypomina się glewnie czy on wychodzi czy czy jak z nic nie pamięta.
00:07:40: A jakaś taka pieśń się Pani kojarzy?
00:07:42: Jakaś weweselna, w której coś jest... Takaś mowa o posagu.
00:07:47: Albo o zabieraniu rzeczy z rodzinnego domu do domu.
00:07:51: No to takie co poniedziałek już jak zabierali, to spiewalne.
00:07:57: Czyli co tego drugiego dnia wewesele mogło być śpiewane?
00:08:01: Wychodź Matysha ty neliesko wyta ty na Pecznie pogriety się na młodu ju podiwitis Na młoduju podiwić.
00:08:22: My do Was przyjechali, nie piva popywa ty Nie chliba pojedati.
00:08:44: I wtedy rodzina przewoziła ten kufar z rzeczami, tak?
00:08:50: i robili jakieś bramy.
00:08:55: Wodę w butelce wyszali, później korektyn wyrywali.
00:08:59: już jak idą weselnie to bliewali a kufr trzeba było wykupić.
00:09:07: Jak mało pieniędzy to targować się trzeba było.
00:09:11: Oto takie byli kiedyś cudeskie.
00:09:15: A było tak, że do tego kufra z posagiem to wkładano jakieś polane albo kamienie żeby cięższe było?
00:09:22: Do kufry to nie.
00:09:25: Już jak spać młodych szli to klali drewna tam żeby na drewni kładli się spać później wyrzucali.
00:09:35: no bo jak na drewnie będziesz spać.
00:09:38: To takie komedy i byli o.
00:09:44: Wysłuchali się audycji z cyklu wywiad swobodny, rozmowy i teksty o kulturze tradycyjnej zrealizowanej w ramach projektu Forum Muzyki Tradycyjnej.
00:09:53: Dofinansowano ze środków ministra Kultury i dziedzictwa narodowego pochodzących z funduszu promocji kultury.
00:10:00: Więcej materiałów na muzykatradycyjna.pl.