muzykatradycyjna.pl

muzykatradycyjna.pl

Muzyka polskiej wsi

Transkrypcja

Powrót do odcinka

00:00:04: Muzyka tradycyjna.pl.

00:00:06: zapraszamy na podcast.

00:00:13: Jestem w Lublinie, na festiwalu Retradycja Jarmarcia Gieloński, którego tematem przewodnim są dzieci i dzieciństwo.

00:00:22: Przedstawiam zapis rozmów z paroma osobami, które opowiedziałem jej o swoim dzieciństwie wychowaniu dzieci oraz o swojej drodze do odkrycia muzyki tradyacyjnej.

00:00:32: Będzie też nieco samym festiwalu.

00:00:35: Perspektywy to różne, bo i różne poklejnie mają tu swój głos.

00:00:40: Niektórzy słuchali wiejskiej muzyki od

00:00:41: urodzenia

00:00:43: a dla innych był to eksperyment który zmienił się w sposób na życie.

00:00:47: Możemy pokazać.

00:00:57: Cudownie!

00:01:04: A no właśnie skoko w rubel czyli mamy skrzydła.

00:01:07: Iga Fedak z kapeli fedaków.

00:01:09: ja śpiewam i gram na barabanie.

00:01:11: My gramy śląską muzykę tradycyjną do tańca

00:01:14: Jakub Fedak gram na akordonie, zdarza się że gram na cybałach mandolinie, bujarkach.

00:01:21: i co tam wpadnie w ręce?

00:01:23: Co robicie?

00:01:23: Na festiwalu Retradycja

00:01:25: W ramach letniej szkoły tradycji uczę tańców i zabaw ze Śląska.

00:01:29: Wspotykamy się w piątek sobotę i niedzielę po aż cztery godziny każdego dnia z grupą dzielnych osób, które chcą przekazywać elementy tradycji i oczywiście muzyki.

00:01:41: Tańców dzieciom!

00:01:42: Działa ci z dziećmi, czy one chętnie biorą udział w zabawach?

00:01:46: Tak.

00:01:47: Działamy z dziecmi ale nie tylko.

00:01:49: i dzieci chętne bioro udziału w zababach ludowych jeśli tylko się ich do tego nie zmusza.

00:01:56: Jeśli to jest naprawdę zabawa i my właśnie takie podejście preferujemy czyli te formy których uczymy to nie są formy sceniczne tylko takie służące do zabawy tak jak dawniej to było funkcji tych Tańców zabaw.

00:02:12: ty senek dzieci

00:02:13: bardzo chętnie biorą udział w tych zabawach ale też obserwujemy zanik tej kultury tradycyjnej wśród najmłodszych.

00:02:19: czy

00:02:20: młodych i doroślihętnie wątają się w zabawy w tańce.

00:02:23: Często jesteśmy zadziwieni tym, że co tym zainteresowani?

00:02:27: jest to dla nich w ogóle już coś z kosmosu.

00:02:30: Nie podchodzą do tego jako do jakiegoś obciachu, jak kiedyś.

00:02:35: wydaje mi się, że tak było.

00:02:36: Natomiast do czegoś takiego wow!

00:02:39: W ogóle co.

00:02:39: skąd to jest?

00:02:41: O co chodzi?

00:02:41: więc są zaciekawieni.

00:02:43: Tak rzeczywiście tak jak Kuba powiedział młodzież Często nas zaskakuje pozytywnie.

00:02:48: Dorośli się bawią.

00:02:50: po prostu super, dorośli jak dzieci się bawiają?

00:02:53: Czy poznawaliście w dzieciństwie muzykę ze wsi?

00:02:57: To znaczy jeśli chodzi o Śląsk miasta też są ważne więc ja poznawałam zarówno w takich sytuacjach rodzinnych Jak i poznałam bardzo dużo śląski tańców przedszkolu I myślałam że wszyscy tak mają Ale okazało się potem, że niekoniecznie.

00:03:14: Też ja jako dziecko tańczyłam ze spole folkloristycznym.

00:03:17: tam również dało się poznać rzeczywiście to śląskie dziedzictwo akurat w takiej formy scenicznej.

00:03:24: ale jednak melodię zostają jakieś tam formy taneczne również.

00:03:29: A mi nie.

00:03:30: od małego chodziłem do szkoły muzycznej i jakoś ta kultura Wiejska w ogóle chyba do mnie nie docierała, więc nie darzyłem szacunkiem tej muzyki dopóki przez igę nie wszedłem w nią.

00:03:43: Te formy niestylizowane.

00:03:45: wtedy była fascynacja zabawa.

00:03:47: Czy wasze dzieci lubią muzykę i zabawy tradycyjne?

00:03:50: Odpowiedź się na to pytanie jest bardzo złożona.

00:03:53: Dlatego, że nasze dzieci po prostu wiedzą, że dla nas muzyka tradyacyjna jest też pracą więc bardzo często szczególnie jeszcze jak dzieci były młodsze dało się słyszeć takie zdanie jak mama nie śpiewaj, tata nie graj.

00:04:07: i jak chciałam z dziećmi zatańczyć to mówił, że absolutnie w ogóle wykluczone.

00:04:12: Myślę, że to dlatego, że kojarzyły... Że to jest nasza praca i oni nie chcą nas jakby Tracić, bo wiadomo jak rodzice są w pracy to nie ma ich dla dzieci.

00:04:21: Ale coś się chyba... Niech chyba no zmienia się!

00:04:24: w tej dziedzinie, dlatego że zeszłym roku mieliśmy jesienią jubileusz szejka peli i jeden nasz syn starszy zagrał z nami na trąbce.

00:04:33: Druga rzecz, że czasem jak robimy po tańcówki w ramach naszego ogniska muzyki tradycyjnej w Katowicach to dzieci bardzo chcą tam jechać może niekoniecznie tylko dla muzyky i tańca tylko dlatego, że też spotykają tam inne dzieci.

00:04:50: tym roku udało nam się na kilka festiwali pojechać z dziećmi I całkiem nieźle się bawiły, słuchały koncertów, brały udział w warsztatach.

00:04:58: Zmienia się to właśnie w taką dobrą stronę i coraz częściej zarówno dziewięciolatek jak i pięcioladek śpiewają swoje ulubione piosenki tradycyjne.

00:05:08: Prowadziliśmy zarównę u jednego jak i u drugiego w szkole i przy szkolu zajęcia no do ten młodszy.

00:05:15: teraz ma pretensję dlaczego wy u Ignacego byliście więcej razy?

00:05:19: Jakie macie rady dla rodziców?

00:05:21: Jak zachęcić dzieci?

00:05:23: ich nie zniechęci do muzyki tradycyjnej.

00:05:25: Tak jak już powiedziałam, trzeba by było żeby to była zabawa dla tych dzieci bo jeżeli z takim ciśnieniem podchodzą i rodzice i dzieci nauczyciele do tego żeby to wyglądało na scenie albo brzmiało równo i pięknie to dla dzieci najprawdopodobniej nie będzie to atrakcyjne.

00:05:44: a w tych piosenkach, zabawach tańcach kryje się bardzo dużo po prostu zabawy.

00:05:49: czyli jak je zachęcić bawić się a nie robić z tego czegoś, co zabawą nie jest.

00:05:55: Ja obserwuję już od dłuższego czasu że kiedy dzieci obserwują że dorośli spotykają się

00:06:02: w jakimś

00:06:02: celu z własnej woli w wolnym czasie na przykład w celu muzykowania śpiewania czy tańczenia tańców ludowych to one są w stanie bardziej uwierzyć w to ,że to jest coś fajnego niż jak my im mówimy słuchajcie to jest fajne naprawdę zróbcie to Ale nikt z dorosłych tego nie robi, więc przez przykład tak jak wszystko do wszystkiego zachęcamy dzieci.

00:06:25: Przez dobry przykład.

00:06:26: Mnie się wydaje że najgorsze co można zrobić to zmuszać dzieci do tego w jakiś sposób.

00:06:32: A najlepsze to właśnie pokazywać im takie miejsce, te festiwale gdzie to wszystko jest kolorowe atrakcyjne żywe że nie są to nagrania albo filmiki w internecie.

00:06:42: tylko jest to żywe i one wtedy widzą.

00:06:46: Że inni się tym ekscytują mogą spotkać tam inne dzieci.

00:06:50: Takie festiwały w moich oczach są idealne.

00:06:54: Czy

00:06:54: kot kulturowy z dawnych zabaw i pieśń jest nadal zrozumiałe dla dzieci?

00:06:59: Bardzo dużo trzeba tłumaczyć nie tylko dzieciom ale dorosłym również.

00:07:03: Są i słówka, i konteksty, jakieś symbole, które już nie są oczywiste w ogóle ani dla dzieci, ani dla dorosłych.

00:07:10: Natomiast dla nas tak naprawdę te tańce piosenki to nie są one jakby takim oderwanym elementem, ale właściwie są częścią tej jakiejś prawdy od dawnym świecie.

00:07:22: więc zawsze jak tańczymy ta nietrzewc Mówimy o kim jest szefc, co robił.

00:07:30: Jako że pandemia miała swoje bardzo negatywne skutki ale też pozytywne takie, że powstało dużo fajnych materiałów.

00:07:37: my byliśmy tańczyć taniec szewc uszewca i tańczyć taniec kowol u kovala więc mamy filmiki.

00:07:44: też można to dzieciom pokazać w czasie ekranowym.

00:07:48: Dzieci są bardzo często zaciekawione tymi opowieściami.

00:07:52: Nie tylko samymi zabawami, tańcami i piosenkami ale też tymi upowieściiami więc to jest fajny taki pretekst do rozmowy.

00:07:59: Ja bardzo lubię jak Iga opowiada z kolei dorosłym o tych wszystkich symbolach które się pojawiają w tych pieśniach.

00:08:06: To super ciekawe i na pewno wzbogaca perspektywy spojrzenia na świat,

00:08:12: spotkaliście

00:08:13: się ze zjawiskiem żeby zmieniać dostosowywać teksty czy gesty do współczesnego odbiorcy

00:08:19: tak jak najbardziej.

00:08:21: nawet dzisiaj na warsztatach w ramach letniej szkoły zaprosiliśmy uczestników do tego żeby oni sami spróbowali wymyślić takie gesty które mają coś pokazać.

00:08:30: i pojawił się jest six seven Na przykład.

00:08:35: W prawach akurat tutaj było radości.

00:08:37: Jedna uczestniczka powiedziała, że ok.

00:08:40: no jest taniec szefcy, jest tani z kowol ale moglibyśmy zrobić jakieś taniece na przykład o pielęgniarce albo o programiście bo to są zawody które teraz dla dzieci mają jakieś odniesienie do rzeczywistości.

00:08:52: także bardzo też takie konstruktywne rozmowy się pojawiły do tego ,że dawniej ta rzeczywiskość była obok tych ludzi, a dla nas teraz to jest coś o czym my się dopiero musimy nauczyć i próba takiego zrozumienia , że tak naprawdę przekładamy na taki nowy język można powiedzieć.

00:09:13: Ja nie mówię, że robimy ta nieco programiście chociaż bardzo mnie to zaintrygowało i myślę, że on kiedyś powstanie.

00:09:19: ważne żeby mieć tak jak powiedziałaś nauczyciela mistrza.

00:09:23: czy miałeś właśnie jakiegoś mentora?

00:09:24: To jest trudne pytanie, ale tak niż się teraz nasunała taka odpowiedź z której będę korzystał już zawsze.

00:09:32: Że moimi mentorami byli teraz już moi przyjaciele a wcześniej osoby które bardzo intensywnie weszły w ten świat badań i uczyły się melodii od dawnych muzykantów i siedziałe w tym bardzo głęboko.

00:09:48: Od nich się uczyłem pierwszych melodii, od nich się nauczyłem tańczyć śpiewać.

00:09:54: Natomiast jeśli chodzi o takiego mistrza w rozumieniu, tym takiego już naszego środowiska no to mieliśmy taką przygodę ze świętej pamięci Janem Piłatykiem.

00:10:07: Jeszcze nam się udało z nim spotkać i on miał ponad dziewięćdziesiąt lat.

00:10:12: Jak myśmy u niego byli, zapytaliśmy czy może jeszcze coś gra.

00:10:16: To przyniósł trąbkę zawołał swoich wnuków i chyba z dwie godziny grali, pokazywał nam różne nuty więc też mamy od niego niektóre melodie.

00:10:26: ale takimi mistrzami nazwałbym właśnie tych przyjać którzy w tę muzykę weżli bardzo głęboko i się chętnie nie udzielili.

00:10:35: Jak było w twoim przypadku?

00:10:36: Troszkę podobnie tak jak Kuba, bo myślę że spotkanie z Janem Piłatykiem było bardzo ważne.

00:10:42: Spotkanie jest tymi przyjaciółmi już teraz.

00:10:45: to jest spotkania, który chyba będzie trwało całe życie więc było to przepiękne.

00:10:50: ale też miałam takie szczęście, że trafiłam na Panią Zofię Marcinek która nie jest mistrzynią w takim rozumieniu samorodną tancerką z terenu, tylko to jest córka takiej bardzo znakomitej badaczki śląskich tańców tradycyjnych.

00:11:06: Która sama jeszcze w tej kulturze wyrosła też jeździła w teren i... Badała tańce, a jej córka Zofia jeździła z nią.

00:11:15: i pani Zofię ma ogromną wiedzę wspaniałe umiejętności.

00:11:21: Ogromne to doświadczenie również terenowe badawcze i miałam przyjemność być uczynnicą co jest na pewno dla mnie bardzo ważne.

00:11:30: Czy pamiętacie swoją pierwszą ludową piosenkę w życiu jaką usłyszeliście?

00:11:35: Ja nie pamiętam, dlatego że moi rodzice poznali się w zespole folkorystycznym i muzyka zarówno w takiej formie scenicznej jak i mój tata od zawsze miał upodobanie.

00:11:47: Jak to mówi się u nas w rodzinie hardfolku czyli nagrania terenowych.

00:11:51: było to u mnie obecne od zawsze więc nie wiem jaka była pierwsza.

00:11:57: Czyli znałaś tę muzykę od dziecka?

00:11:59: Tak!

00:11:59: Nie ukrywam, że dużo tam było tego scenicznego folkloru Ale jednak miało to związek z muzyką tradycyjną, na pewno duży.

00:12:07: Czy w ogóle sprawiało ci to radość?

00:12:09: Czy właśnie traktowałeś tak o występne scenie?

00:12:12: Sprawiało mi to radość.

00:12:14: Było to dla mnie dosyć takie oczywiste, ja po prostu wyrosłam w tym środowisku bo moi rodzice tańczyli w zespole.

00:12:20: potem zaczęli przyprowadzać na te próby swojej dzieci czyli mnie i mojego brata.

00:12:25: później te dzieci miały grupę dziecięcą swoją też tańczą więc było to dla nie takie o czywiste.

00:12:31: ale takim momentem przełomowym było, kiedy zaczęłam jeździć na festiwale i tam działy się również rzeczy poza sceną.

00:12:39: Muzykowanie śpiewanie tańce takie wymiana międzykulturowa że ja cię nauczę mojego tańca ty mnie naucz swój jego.

00:12:48: i kiedy ja to pierwszy raz tego doświadczyłam a doświadczam tego mając jedenaście lat To już było moim sensem do uczestnictwa w tym zespole, czyli żeby właśnie spotykać jak najwięcej tych sytuacji takich niezaaranżowanych tylko tych żywych oddolnych.

00:13:05: To był początek tego mojego zamiłowania do tych właśnie niescenicznych form muzyki tradycyjnej.

00:13:11: A czy na innych osobach z zespołów też to zrobiło takie wrażenie?

00:13:14: Czy spotkałaś się ze swoimi kolegami i kolegą żankami potem na niewi muzykę tradyacyjnej?

00:13:20: Tych osób, z którymi tańczyłam i śpiewałam w zespole to ja najgłębiej weszłam akurat w te materie.

00:13:28: Ale wiem że też są w tym powiedzmy świecie środowisku muzyki tradycyjnej, muzykie in krudo osoby z innych zespołów które też podobną drogę przeszły jak ja.

00:13:39: więc na pewno nie jest to odosobniony przypadek.

00:13:43: Napewno te takie właśnie oddolne sytuacje robiły wyrażenie na ludziach ale może nie na tyle ,że oddali temu całe swoje życie, tak jak ja.

00:13:52: Jaka była pierwsza piosenka Ludowa, którą ty usłyszałeś?

00:13:55: Pierwszy mój kontakt jest to w sensie taka fascynacja i z tą muzyką właśnie niestylizowaną.

00:14:02: to było w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą na przeglącie kapel i śpiewaków ludowych.

00:14:08: I tam się nauczyłem oberkanie.

00:14:09: pamiętam do jakiej melodii ale potem byłem na taborze w BC'u I tam jakoś teraz jak powiedziałeś o tej pierwszej piosence to jakoś strasznie utkwił mi w pamięci siemieniec.

00:14:21: I jakoś potem chciałem pokazać wszystkim, że jest taki taniec i już chciałam się nauczyć go grać.

00:14:28: W ogóle patrzcie jak fajnie!

00:14:30: Jeszcze

00:14:30: mama ci śpiewała piosenki przecież ludowe

00:14:33: Jakie?

00:14:34: Że w ganku dziura miły Romciu.

00:14:36: Nie pamiętam Znaczy pamiętam, trochę pamiętam ale trochę nie pamiętam.

00:14:40: I Krakowiaczki ci śpiewało bo mama jest z Krakowskiego?

00:14:44: Tak no to było taki miły epizod ale jakby nie w tym świadomym życiu

00:14:53: czy zapawić.

00:14:54: dziecięce sprawdzają się z dorosłymi?

00:14:56: Wszystkie

00:14:56: się sprawdzają.

00:14:57: To znaczy może bez przesady, że wszystkie ale w większości ten sam repertuar gramy dla dzieci i dla dorosłych.

00:15:05: dorośli świetnie się bawią I jest też w tych tańcach czy zabawach śląskich.

00:15:13: w niektórych taki element takich.

00:15:15: dorosłych idzie z dzieckiem na film do kina.

00:15:18: to dzieci się śmieją z innych żartów a dorośli z innych Żartów.

00:15:22: to trochę, to samo jest w tańcach i zabawach ludowych.

00:15:26: Że dzieciom się po prostu podoba, bo to jest kowol a dorośli widzą w tym jakiś pot tekst.

00:15:32: Mnie się zawsze przypomina przy okazji tych różnych symboli i kontekstów taka sytuacja jak moja siostra mając niewiele lat konkursie szkolnym postanowiła zaśpiewać jedną z piosenek ludowych i poprosiła igę o konsultacje.

00:15:52: Iga powiedzia, ale wiesz, że ty śpiewasz, że zeszłaś w ciążę.

00:15:56: Także no wydaje mi się, że jest to ekstra, że nie widać tego na pierwszy rzut oka i jakby trzeba się wprawić w ogóle ten świat żeby zobaczyć te wszystkie smaki i niuansy.

00:16:11: jest ich mnóstwo więc nie jest tak, że się zobaczy.

00:16:15: dwie rzeczy już się wie tylko jakby to jest studnia bez dna.

00:16:20: Czy łatwo przyszło wam granie, śpiewani muzyki tradycyjne i macie różne doświadczenia?

00:16:25: Jak było w waszym przypadku.

00:16:27: No ja chyba całe moje życie dążyło do tego żeby tak skończyć jak jeszcze nie skontczyłam ale w jakim miejscu wylądowałam obecnie?

00:16:37: Bardzo chciałam śpiewać.

00:16:38: zawsze, lubiłam śpiewać.

00:16:41: Bardzo dobrze zapamiętywałam tekst.

00:16:44: O pamiętam że jeździliśmy na takie wyjazdy w kilka rodzin.

00:16:48: tam było dużo dorosłych i dużo dzieci w jednym miejscu I wieczorem dzieci tam zajmowały się swoimi zabawami a dorośli siedzieli i śpzewali.

00:16:57: I ja zawsze byłam tym dzieckiem, które najdłużej siedziało z tymi dorosłymi.

00:17:00: Bo dla mnie to było dużo ciekawsze niż te wszystkie zabawy z dziećmi.

00:17:04: Więc ja zawsze kochałam śpiew, zawsze kocham taniec i mi to przyszło bardzo łatwo.

00:17:10: Mi to przyszло chyba dość trudno właśnie tak jak wspomniałem o tym bagażu... edukacji muzycznej, klasycznej po właśnie dwóch stopniach szkoły muzyczne i poszedłem na studia jazzowe które są chyba jeszcze bardziej wysublimowane takie że zadziera się noska tak wyżej.

00:17:30: Z tej perspektywy jakby ciężko było mi się przekonać do wykonywania muzyki którą miałem za taką jakby niższą ale później widziałem ,że z każdym kolejnym graniem dostrzegłem dużo większą wartość tego co robimy, że jest to jakościowo super.

00:17:49: Że ma to świetną treść.

00:17:51: Jest okupiony jakby naszą pracą badawczą bo te melodie nie braliśmy ich z kosmosu albo z listy przebojów jakiejś amerykańskiej tylko szukaliśmy często w trudno dostępnych źródłach.

00:18:05: To wszystko jeszcze co idzie za tą muzyką cała ta kultura tradycyjna gdzie często wykorzystujemy muzykę jakby preleks do tego, żeby pokazać ten świat jaki był kiedyś i który w jakimś sensie nas konstytuuje to wtedy już stwierdziłem że tak, że ja chcę świadomie to robić.

00:18:26: I wiem, że ma to wielką wartość i się z tym bardzo cieszę.

00:19:10: Dzień dobry nazywam się Jacek Hałas.

00:19:12: nie jestem regionalistą.

00:19:14: peregrnuję między różnymi obszarami kultury tradycyjnej nie tylko polskiej.

00:19:20: Jesteśmy na festiwalu Retradycja w Lublinie.

00:19:23: Czym się Pan tutaj zajmuje podczas tej edycji?

00:19:27: Podczas tej Edycji jestem gościem, gościemi Ewy Grochowskiej, która zaprosiła kilku przyjaciół do stworzenia koncertu jubileuszowego pewnego podsumowania trzydziestu lat swojej drogi twórczej.

00:19:43: A w poprzednich edycjach bywał Pan tu zziórtał i prowadził warsztaty taneczne.

00:19:48: Tak, miałem przyjemność kilka razy na retradycji czy też jeszcze nie retradyzji bo wtedy to był jarmark.

00:19:54: Prowadzić warsztat pokazywać spektakl rodzinny Zegar Biye który... Kilka lat temu grywaliśmy całym naszym rodzinnym składzie.

00:20:06: no mieliśmy też przyjemności grywać tutaj na patańcówkach ale też udostępniać jurty jako przestrzeń festiwalową na różne inne działania.

00:20:14: Kwarstaty

00:20:14: są ciągle wspominane tutaj w Lublinie, czy pamięta pan jakieś osoby, które wtedy przychodziły i dzisiaj znowu w środowisku muzyki tradycyjnej się kręcą?

00:20:26: Trudno mi wymienić tak po imieniu, ale po twarzach zdecydowanie tak.

00:20:32: to jest duże grono.

00:20:34: ja już z racji siłego włosu Mam prawo tu za dwa pokolenia pamiętać.

00:20:41: Ludzi, którzy pojawiali się na warsztatach, pojawialli się na spotkaniach, na potęcówkach, na jakiś próbach dotknięcia tej muzyki tradycyjnej a teraz sami są znakomitymi czy muzykantami, czy muzykańkami, czy czy tancerzami

00:20:59: i nawet organizatorkami.

00:21:02: tak jak Agata Turczyn która organizuje festiwalne retradycja.

00:21:06: Wiem, że też uczyła się tańczyć u pana.

00:21:10: Bardzo miłe.

00:21:11: z Karoliną Waszczuk na przykład też się spotkaliśmy wiele lat temu.

00:21:16: jeszcze w sumie była dziewczyną teraz już jest poważną organizatorką.

00:21:21: bardzo to miłe wrócić po jakimś czasie w miejsce którego się było częścią przez kilka sezonów i zobaczyć troszeczkę zewnątrz.

00:21:32: jak ktoś się rozwija jak to się zmienia przeformułowuje wielu nowych uczestników.

00:21:39: Można zobaczyć na dechach tanecznych czy przed sceną, na koncertach.

00:21:45: Powiedział Pan o rodzinnej kapeli?

00:21:47: Czy łatwo zachęcić swoje dzieci do grania muzyki tradycyjnej?

00:21:52: W naszym wypadku myślę że złożyły się na to różne elementy.

00:21:58: Przede wszystkim to, że z alicją moją żoną tworzymy duet.

00:22:03: Szczo za nim się pojawiły dzieci i już graliśmy razem.

00:22:06: Więc w sposób naturalny to życie rodzinne było wymieszane zawsze z pracą artystyczną, z podróżami.

00:22:16: Z uczestnictwem w pewnych formach bycia w życiu i kulturze jednocześnie.

00:22:23: Dużo graliśmy, dużo gramy, dużo podróżyjemy.

00:22:26: mamy mnóstwo przyjaciół w różnych częściach Polski, w różnych częśćach Europy i dzieci dorastając w naturalny sposób były częścią tego środowiska, tego obiegu.

00:22:39: Więc mam wrażenie że troszeczkę tak jakby nasiąkały tym.

00:22:44: Oczywiście złożyło się na to też kilka takich no jak by przypadków które gdzieś tam już przeszły do rodzinnych historii i opowieści To że pan Michał Bogucki zaprosił naszą rodzinę kiedy jeszcze najmłodsi byli No, mali tam.

00:23:04: Mieli chyba pięć sześć lat o naszej jako bliźniacy.

00:23:08: Zaprosił naszą rodzinę do Tbilisi i do Gruzji jako taką formę między koncertem a byciem obecnym na ekspozycji, którą tam przygotowywał związanej z tradycjami Bożona Rodzenia Wojemy Polskimi.

00:23:25: to było jakby przyczynkiem do tego żeby wszyscy cała rodzina dzieciaki również zaangażowały się w przygotowanie koncertu i powodzenie tego koncertu, przyjemność też której oni doświadczyli bycia częścią całego procesu.

00:23:41: I częścią też tego co się dzieje na scenie.

00:23:44: to się dzieję między sceną a publicznością.

00:23:47: mimo takiego młodego wieku ma wrażenie że ich zachęciło do tego i stało się pretekstem żeby potem poszli do szkoły muzycznej wybrać sobie jakieś instrumenty.

00:23:57: no i jakoś to wymieszanie takiej że tak powiem, oficjalnej ścieżki edukacji z tym co my robimy.

00:24:06: Co robiliśmy jakby z tym środowiskowym działaniem współpracą w którym bierzemy od lat udział dało taki efekt też, że udało się potem przez wiele lat razem działać.

00:24:18: Zrobiliśmy spektakloparty na muzyce tradycyjnej teatralny, potem też w całym sześcioosobowym składzie muzykowaliśmy Graliśmy i do dzisiaj jakby kapela gra już nieco mniejszym w kwartecie, ale cały czas rodzinny zespół funkcjonuje.

00:24:36: A czy pana droga muzyczna również prowadziła od formalnego kształcenia w szkole poprzez odkrycie muzyki wiejskiej?

00:24:45: Nie moja droga jeszcze była inna.

00:24:47: ja nie jestem zwykształcena muzykiem Jestem plastykiem zwykształceni a moja Droga do muzyky tradycyjnej w ogóle do kultury tradyacyjnej prowadzi przez teatr czyli nie przez rodzinne tradycje, nie przez muzykę tylko przez spotkania teatralne i przez jakieś pierwsze wyprawy z teatraalne.

00:25:09: Z Krzysztofem Czerzewskim który tworzy fundacje pogranicze z Teatrem Węgajty jeszcze w czasach młodzieńczych.

00:25:16: to jakby ta ścieżka przez teatr do muzyki przez teatro do tańca przez teatre do obrzędowości ludowej.

00:25:25: Jak pana dzieci łączą drogę edukacji formalnej z graniem muzyki i wiejskiej?

00:25:32: Czy mają jakieś problemy, czy są rozumiane?

00:25:35: Nie.

00:25:36: Nie miały nigdy żadnych problemów.

00:25:38: To mam wrażenie, że zgrabnie się to udało połączyć.

00:25:41: No też nie studiowali nigdy na akademii.

00:25:44: Mam wrażenie jest dużo bardziej wymagająca i dużo bardziej kierunkująca I być może w kontekście muzyk tradycyjnej dająca jakby mniej przestrzeni.

00:25:57: Sama edukacja na Akademii wymaga dużo więcej zaangażowania, a ten pierwszy drugi stopień szkoły muzycznej to się dało znakomicie.

00:26:07: jednu z drugim połączeń.

00:26:08: Czy dzieciństwo spędził Pan na wsi?

00:26:10: czy spotkałeś się Pan wtedy z muzyką tradycyjną?

00:26:13: Nie raczej nie.

00:26:14: Spędziłem na psi kilka lat rzeczywiście ale nie spotkałem się tam.

00:26:19: akurat była taka wieść bez muzyki.

00:26:22: A potem... Byłem chłopakiem z miasta i w ogóle mnie nie interesowała muzyka tradycyjna.

00:26:29: Czy jest jakaś różnica, jak dzieci?

00:26:31: Młodzieższa dorośli włączają się w te różne działania.

00:26:35: Wiesz co najchętniej dzieci, bo one nie mają zachamowań... Najtrudni młodzieży, no bo wiadomo.

00:26:45: Najwięcej jest tutaj w tym okresie przemiany przepoczwarzenia się dorastania, najwięcej jest obaw Wizerunkowych.

00:26:56: Dorośli różnie, to nie ma tu reguły.

00:27:01: Tu myślę że to zależy od środowiska bo jeżeli ktoś tam się otarł o w ogóle jakikolwiek rodzaj wspólnotowych aktywności to nie wcale musi być muzyka tradycyjna bo to jest chyba główna bolączka tych czasów obecnych, że mało mamy takich właśnie wspólnotowych aktywności, które by polegały na tym, że mamy jakiś rodzaj wspólnego języka.

00:27:27: Żebyć właśnie ruch albo piosenki, pieśni słowa, melodie, że tutaj troszkę to gdzieś nam zaginęło, zgubiło się w ostatnich kilkudziesięciu latach.

00:27:43: Ale generalnie nie robiłbym różnic chyba pokoleniowych, bo to tak naprawdę czasem iskra.

00:27:50: wystarczy że wszyscy się w to łączają równo.

00:27:55: A jest jakaś różnica między miastem a wsią?

00:27:59: Też właściwie nie.

00:28:01: Może nakorzyć miast.

00:28:03: jest to, że właśnie powstają takie inicjatywy jak retradycja czy jarmark czy warsztaty kultury i fundacje przedsięwzięcia które... skupiają jakieś środowiska i jakby promieniują na zewnątrz, więc kiedy się człowiek pojawia z warsztatami np.

00:28:20: w takim miejscu no to w sposób naturalny jakaś taka pierwsza grupa osób które jakby chcą są zainteresowane bo oto chodzi żeby ruszyć bo jak już się ruszy to wszystko działa.

00:28:33: Więc to może jakby w miastach jest łatwiejsze szczególnie w takich miastch gdzie są tego rodzaju środowisko jak w Lublinie.

00:28:40: Nawci bywa różnie ale z drugiej strony jest wiele osób szczególnie starszych na wsi, które jeszcze jakby mają pamięć tego spotkania w sobie.

00:28:51: To zresztą się miesza.

00:28:52: teraz wszystko nie?

00:28:53: To miasto i wieście troszeczkę te kategorie zmieniają.

00:28:57: A czy kot kulturowy z dawnych pieśń, gesty tańce są zrozumiałe dla współczesnego odbiorcy?

00:29:04: Myślę że nie są zbyt zrozummiałe.

00:29:07: to znaczy słowa może tak ale znaczenia często są już nieczytelne, uciekają.

00:29:14: Zmieniła się struktura społeczna więc pewne tematy które w pieśniach przed stu o sto pięćdziesięciu lat się pojawiają one są nieczytalne albo zupełnie opacznie są czytelny.

00:29:26: W samopojęcie dziada na przykład zupełnie zmieniło się w kulturze jakby w ogóle w rozumieniu.

00:29:32: Ta postać ta persona ta osoba, ta funkcja która gdzieś tam stawiędziesiąt lat temu jeszcze była społeczności czy kulturze obecna i miała swoje miejsce.

00:29:43: No teraz się zupełnie zmieniło znaczenie.

00:29:45: ja mówię o tym że jestem dziadem to generalnie wywołuję raczej na początku śmiech bo zmieni było się znaczenia z tego słowa i wielu słów które są obecne w tradycyjnych tekstach.

00:29:58: Podobnie jest.

00:29:59: Czyli też może powiem, że jeszcze gorzej jest z ruchem tańcem jakby z kodem kinetycznym bo to chyba już w ogóle zgubiliśmy jako społeczeństwo kroki a czy nawet nie kroki ale pewne jakby rozumienie pulsu drójkowego czwórkowego.

00:30:18: To chyba trzeba rekonstruować

00:30:20: Może trzeba dostosować zmienić pewne rzeczy?

00:30:23: Czy spotkał się z branżymyś takim

00:30:26: Tak tak tak przykładowo W czasie pandemii prowadziłem cały cykl warsztatów tańców ludowych na czas pandemij, czyli tańców ludowych które jakby przystosowałem czy zmieniłem tak żeby można było je tańczyć bez dotykania się z partnerem.

00:30:48: No i to w ogóle było to bardzo ciekawe wyzwanie, bardzo jakby inspirujące.

00:30:52: była to potrzeba chwili i okazało się, że można również w taki sposób korzystając z tego zaplecza tradycyjnego jakoś skonstruować nową formę, formułę która jakby ma podobną funkcję społeczną a zmieniła swoją formę wizualną czy ruchową.

00:31:15: Także jak najbardziej ja jestem zresztą zwolennikiem żeby kultura tradycyjna żyła.

00:31:21: Żeby się zmieniała, przeformułowywała, żeby znajdowała sobie jakby nowe ścieżki i żeby trafiała do nowych odbiorców, którzy mają już inne rzeczy w uchu, inne rzeczy czytają kulturowo.

00:31:38: A czy pamiętasz pan jakoś piosenkę pierwszą albo parę pierwszych pracowników z dzieciństwa ludowych?

00:31:44: Z dzieciństwem nie pamiętam, ja nie jestem z rodziny, śpiewało piosenki, zupełnie nie.

00:31:52: Zupełnie nie.

00:31:53: jako licalista grałem bardzo eksperymentalną muzykę, bardzo poszukującą trochę taką free nawet bym powiedział troszeczkę.

00:32:03: właśnie cały czas byłem na obrzeżach o tak się wyrażę.

00:32:08: Ominąłem te główne nurty muzyki popularnej rock'n'roll a jakoś tak po prostu byliśmy zawsze bokiem.

00:32:17: Przechodziłem i z tych obrzeży eksperymentu trafiłem na obrzeża kultury ludowej, czyli do teatru.

00:32:24: To jakby jest moja ścieżka.

00:32:25: ona jest taka nie oczywista nie przez mistrza, nie przez inspiracje domowe czy regionalne.

00:32:34: stąd też nie jestem związany z żadnym regionem.

00:32:40: raczej peregrynuję między różną muzyką i tańcami szukając swojej ścieżki czy swoich zauroczeń.

00:32:50: Czy miał pan ich gośmentora, który naprowadził pana?

00:32:54: Muzycznie nie, intelektualnie oczywiście.

00:32:58: Na przykład Krzysztof Przyzewski-Rzeczony, który jakby otworzył mi w ogóle oczy na to że istnieje kultura ludowa i że jest piękna że ma jakby różne w ogóle obszary smaki, aromaty i że można z niej czerpać inspiracje.

00:33:18: To na pewno tak.

00:33:19: Mój profesor od sztuki konceptualnej z Akademii Jarosław Kozłowski który zupełnie jakby z innej strony patrząc na te moje wczesne fascynacje zawsze mówił jedź nawieść przyjedź Powiedz mi to językiem XX wieku, opowiedz mi o tych swoich doświadczeniach.

00:33:40: To jest dla mnie również myślę istotny jakiś kamień węgielny czyli myślenie o tym co robię jako o pewnej formie kreacji sztuki i o tym że kultura tradycyjna jest dla mnie inspiracją zawsze.

00:33:57: Myślę też, że Teatr Wengajty u początków też był bardzo ważnym miejscem Gdzie się to wszystko formowało, gdzie tak naprawdę spotkało się bratstwo ubogich.

00:34:08: Tam się zawiązało to bractwo ubogi Tak jak mówiłeś Rówieśnicy czyli właśnie cała ta ekipa Bratstwowa.

00:34:18: Jak było z rówieślnikami ze środowiska eksperymentalnego?

00:34:21: Czy oni zaakceptowali pana pasję do muzyki tradycyjnej?

00:34:25: Z środowisku eksperymentalnym są bardzo otwarte.

00:34:29: Także mieści się tam też muzyka wiejska w tych obszarach I myślę, że to signum podążania z ciężką klastyczno-eksperymentalną równolegle gdzieś z początkami fascynacji i kulturą tradycyjną.

00:34:44: cały czas wydaje mi się, że jest jakby ważne w mojej drodze.

00:34:49: Że najważniejsze chyba jest to, że... ...że to cały czas oscyluje między fascynasją a kreacją.

00:34:57: Rady dla rodziców, dla animatorów jako praktyki rodzic Jak zachęcić następne poklenia do grania, do utęczenia?

00:35:09: Myślę że na pewno ciągać dzieciaki na takie spotkania jak retradycja.

00:35:16: Bo jakby tego się nie można nauczyć z nut.

00:35:20: Można to zapisać w nutach oczywiście taką muzykę ale się jakby nauczyć jej funkcji.

00:35:25: bo to co jest dla mnie istotne i to co wydaje mi się było bardzo ważne to nie chodzi o same umiejętności tańczenia czy śpiewania, czy grania tylko o funkcję społeczną.

00:35:40: Teraz szczególnie jakby w tym momencie no bo już nie jesteśmy społeczeństwem wiejskim więc ten cały język przenosimy we współczesność i zmieniamy trochę jego miejsce w ogóle tej kultury tradycyjnej.

00:35:52: Więc dla mnie jest istotne i funkcja społeczna czyli to że potrafimy się spotkać i mówić jednym językiem, czyli tańczyć.

00:36:03: Zaśpiewać coś razem piosenkę nie tylko jedną zwrotkę ale dwadzieścia że potrafimy jakby słuchać rozumieć pewne dźwięki które na przykład nie są temperowane jakby odnajdować się w tej przestrzeni bardzo szerokiej pięknej inspirującej którą była kultura tradycyjna i jakby nadal może być.

00:36:27: Chyba trzeba po prostu ciągać dzieciaki na wszystkie możliwe spotkania.

00:36:33: Bardzo dobrze robią takie tabarowe działania, ale nie jak się po prostu wsiąka w coś... Na kilka dni.

00:36:41: Najlepiej oczywiście jest grać z dziećmi.

00:36:44: Dobra rada dla rodziców nauczyć się grać i grać ze dzieciakami.

00:36:50: I zrobić kapelę rodzinną.

00:36:51: to ona pewnie świetnie robi Bo wtedy jakby to jest wielowymiarowe.

00:36:55: To nie jest tylko godzina w szkole muzycznej poświęcona kulturze ludowej, tylko jakby cały obszar wspólnej aktywności rodzinnych – jogging, pływalnia, kapela wszystko jakby się wtedy ze sobą dobrze uzupełnia.

00:37:15: Jeszcze mi przyszedł nam się na pytanie o przyszłość.

00:37:18: czy będziemy szukać znowu takich społecznych sytuacji?

00:37:21: No proszę się rozejrzeć, przecież to się dzieje.

00:37:25: To widać na retradycji i lu.

00:37:27: ludzi przychodzi na koncerty, po tańcówki... Oczywiście że to jest kilku nastoletnia praca Ale widać, że gdyby ludzie nie potrzebowali tego to nawet te kilkanaście lat pracy nic by nie dało.

00:37:45: A bardzo dużo młodych ludzi też pojawia się na tych wszystkich imprezach po tańcówkach, zabawach w spotkaniach.

00:37:52: to ja nie mam obaw.

00:37:55: Wydaje mi się że to jest naturalny człowiek jako społeczna istota zawsze poszukuje jakiś sposóbów na to żeby być razem z innymi i jednym z tych obszarów już nie głównym.

00:38:11: no bo tak jak mówię nie jesteśmy już społeczeństwem wiejskim dla którego To, co my nazywamy tą tradycją było jakby częścią naturalną życia i obrzędowości istnienia w świecie.

00:38:25: Teraz to jest myślę jeden z obszarów takiej aktywności działalności artystyczno-międzyludzkiej ale nie mam w ogóle obaw też na podstawie doświadczeń kilkudziesięcioletnich.

00:38:40: jednak swoich obserwacji tego jak to środowisko funkcjonuje Rozrasta tak naprawdę.

00:38:47: Nie mam zupełnie obaw o to, że... ...że tu zniknie.

00:38:51: A spodziewał się pan grając w pracstwie ubogich?

00:38:54: Że jak jedzie dojdzie do takiego momentu?

00:38:56: Że będzie to środowisko techniczne?

00:38:58: Nie.

00:39:00: Nie spodziwałem.

00:39:01: Wiesz, jak ktoś ma tam dwadzieścia par lat to nie bardzo planuje jakąś przyszłość dla generacji i czy środowiska.

00:39:10: Tylko po prostu zanurza się w przygodę a potem się okazuje, że ta przygoda jakby zagarnia ze sobą coraz więcej ludzi i rzeczywiście jest to naprawdę budujące.

00:39:23: Czy na tym etapie bractwo ubłokich?

00:39:26: Czy myślał Pan już wtedy, że całe życie będzie się gdzieś ta muzyka wiejska z Panem łączyć, przeplateć się z Panu życiem?

00:39:35: Nie myślałem dlatego, że równolegle wtedy ja tam jeszcze się zajmowałem plastycznymi rzeczami pracowałem w jakiejś pracowni reklamowej, korzystając z tego swojego zaplecza.

00:39:47: To jeszcze nie było jasne, która noga będzie sprzodu a czy ta wizualna, czy ta muzyczna tak po prostu się ułożyła.

00:39:56: Ksiebractwo rozpadło, spotkaliśmy świętej pamięci Joase i Jana Słowińskich I to tak naprawdę chyba był ten moment kiedy sukcesy kapeli muzykańci, to jest lat dziewięćdziesiątych.

00:40:12: One nam chyba wytyczyły jednak zdecydowanie tę ścieżkę związaną z muzyką ludową.

00:40:18: Bo się okazało że poza tym że lubimy to robić to jeszcze możemy z tego żyć.

00:41:01: Kaja Prusinowska.

00:41:02: Hanna Prusinovska

00:41:04: Ja jestem mamą Hani i jeszcze kilka innych dzieci.

00:41:08: zajmuję się etnopedagogiką.

00:41:11: Nie pochodzimy z jednego regionu, nasze rodziny są wielokulturowe dosyć.

00:41:16: Więc nie gramy muzyki z jednego regionu.

00:41:19: Gramy muzyka z tych miejsc, które kiedyś dawno temu razem z moim mężem odwiedziałam między innymi z Lubelszczyzny dużo ze ściany wschodniej czyli troszeczkę z Suwalszczyzni spod lasia, troszecze zmazowsza z różnych jego stron, zmazowcza północnego, zmaza południowego ale też Zrzeszo Wszczyznny a nawet Kujaw.

00:41:41: Czym zajmujecie się na festiwalowe tradycja?

00:41:45: Jesteśmy tutaj jako formacja, która nazywa się Cztery Domy Słońca i to jest taki familijny zespół muzykanski, który na tę edycję przygotował koncert otwierający edycje tego festiwalu.

00:41:59: Koncert cztery domy słońce.

00:42:01: Czy poza muzyką tradycyjną grasz inne rodzaje muzyki i czy łatwo je pogodzić razem ze sobą?

00:42:08: W zeszłym roku skończyłam pierwszy stopień szkoły muzycznej na flecie poprzecznym.

00:42:13: I tam grałam w niemuzykę klasyczną, a w domu właśnie grałam z rodzicami jej muzykę tradyacyjną.

00:42:18: więc te muzyky całkiem się gryzą bo tam w szkole często mi zwracili uwagę na rytm i na to żeby wszystko było tak samo.

00:42:26: a tutaj jednak często mogę improwizować I to wszystko jest luźniejsze.

00:42:32: Z rodzicami całkiem często koncertuję, głównie dla dzieci.

00:42:36: Dzisiaj gramy koncert rozpoczynający ten wieczór i później pewnie będziemy tańczyć na potęcówce.

00:42:44: Tak, bo o tym troszeczkę właśnie jest ta muzyka czyli o takim współuczestniczeniu w kulturze i o takim wspól uczestniczeniu wielopokoleniowym.

00:42:52: To jest myślę to co jest takim klór naszego programu Cztery Domy Słońca do którego zaprosiliśmy kiedyś muzykujące rodziny, rodziny w których urodziły się dzieci.

00:43:02: i te dzieci słuchają muzyki w swoich domach.

00:43:05: a my wiedząc że bardzo się lubimy z tymi muzykującymi rodzinami, z rodziną burdalskich, z Rodziną Niewińskich Uknuliśmy taki bardzo sprytny i przebiegły plan, żeby nasze dzieci miały okazję ze sobą też troszeczkę pomuzykować.

00:43:21: I zaczęliśmy właśnie pracę nad programem pieśni, zabaw, tańców na wszystkie cztery pory roku z bardzo różnych regionów Polski.

00:43:30: Ponieważ zajmujemy się wszyscy folklorem od dosyć dawna niektórzy od lat ponad trzydziestu to mamy swoje ukochane ulubione pieśnie melodii i tańce które nas jakoś tam w życiu prowadzą które są dla nas szczególnie specjalne są naszymi wspomnieniami.

00:43:47: i wydając płyty cztery domy Słońcia, to jest taki czteropłytowy album właśnie umieściliśmy tam przeróżne utwory, które towarzyszą nam od bardzo dawna.

00:43:58: Są takimi naszymi domowymi melodiami ale są tam też pieśni melodię do których skomponowaliśmy swoje melodie do wierszy polskich poetek.

00:44:09: Do kilku napisaliśmy słowa bo nam troszeczkę brakowało.

00:44:12: także jest to taka rzeczywiście w pełni nasza domowa muzyka.

00:44:16: Jak dzieci reagują na wasz

00:44:18: program?

00:44:19: Tak, występujemy też i pracujemy z dziećmi w różnych bardzo konfiguracjach.

00:44:24: Prowadzimy zajęcia takie umuzykalniające i popularyzujące folklor.

00:44:29: I może Haneczko powiedz jak ty widzisz tych młodych ludzi, takich sięgających ci trochę powyżej kolana?

00:44:36: Jak im się ta muzyka widzi?

00:44:38: Często dzieci mogą być zaskoczone, bo to zależy od tego co rodzice im puszczają.

00:44:43: I na pewno jak to są dzieci naszych znajomych to są z tym obeznane.

00:44:47: ale jak jesteśmy gdzieś na drugim końcu Polski i gramy dla ludzi których kompletnie nie znamy to na pewno może być to miłe zaskoczenie.

00:44:56: i zawsze dzieci są chętne do zabaw i chętny do tańca.

00:45:01: A

00:45:01: jak młode osoby reagują na taki program?

00:45:03: Czy przychodzą... po tańcówki, jak twoi rówieśnicy odbierają że grasz muzykę tradycyjną.

00:45:09: W kręgu moich znajomych właśnie coraz częściej zdarza się, że jak się spedykają żeby potańczyć to puszczają właśnie muzyke tradycyjną i chcą się uczyć różnych polskich czy takich podobnych tańców.

00:45:25: I no zazwyczaj są też zaskoczeni ale chcą poznać ten świat.

00:45:33: No, ale często zataży się też, że kompletnie tego nie czują i w ogóle nie chcą się zainteresować.

00:45:41: Są różne reakcje i te, z którymi głównie się spotykam są pozytywne.

00:45:45: W co pół roku jestem przy przyjaciółką wolontariuszką na festiwalu naszych

00:45:51: rodziców

00:45:52: I tam zawsze w ciągu dnia pomagamy a wieczorami właśnie możemy się bawić I też zapraszam swoich innych znajomych i przychodzą, im się podoba.

00:46:03: Moje rodzinstwo robi tak samo.

00:46:06: Te kręgi się troszkę poszerzają bo my też sobie przypominamy że myśmy wskoczyli w tą muzykę mając mniej więcej około dwudziestu lat powiedzmy chociaż już wieku Halni usłyszałam pierwszy raz w życiu muzyka tradycyjną graną akustycznie ale nie była to muzyka polska w tamtych czasach.

00:46:22: w osiemdziesiątych latach natomiast rzeczywiście Wielokrotnie byliśmy świadkami, że młodzi ludzie nastoletni czy bardzo młodzi dwudziestolatkowie mają ogromną radość przymu z zagranej na żywo.

00:46:37: Która reaguje na ich potrzeby?

00:46:39: Na ich wytrzymałość?

00:46:41: w momencie, w którym kapela potrafi dobrać tańce to tego co im się tam w oczach świeci?

00:46:46: no to jest naprawdę piękne.

00:46:47: A czy masz ulubiony taniec?

00:46:48: Lubię

00:46:49: taniec w barach jak tańczę z moim sieciu Kami i bardzo lubię też tańcę w kręgu które są energiczne, zdecydowanie wolę tańce energicznie.

00:46:59: I wychodziałaś się z muzyką

00:47:02: tradycyjną?

00:47:03: Tak od małego rodzice często mnie budzili albo zasepiałam przy różnych kołysankach i na pewno będę chciała żeby moje dzieci może w przyszłości też znało tę muzykę od małygo.

00:47:17: Czy zdawałeś sobie sprawę że znajomość muzyki tradyacyjnej Jest dosyć unikatowa i czy zmieniała się twoje polejście do niej?

00:47:27: Zdecydowanie.

00:47:28: Miałam nawet okres w życiu, w którym odwracałam się od tej muzyki i od pracy moich rodziców ale później znowu do tego wróciłam i na nowo polubiłam to że właśnie można tak patriotycznie pomyśleć o Polsce i o tradycji.

00:47:47: No tak, że można po prostu przechować coś, co należało do osób, które kiedyś były bardzo młode, bardzo dziarskie.

00:47:54: Bardzo lubiły się bawić, zakochowały się przy tej muzyce a teraz tych ludzi już nawet po prostu nie ma.

00:47:59: najzwyczajniej w świecie więc... Kiedy oglądamy w domu zdjęcia sprzed prawie stu lat albo ponad stulat moich babci i prababć I uświadamiamy sobie, że one tańczyły właśnie przy takiej muzycy, przy takiej się bawiły no to jest rzeczywiście duże wzruszenie że to jest bardzo, bardzo unikalne.

00:48:18: wtedy kiedy bawimy się z malutkimi dziećmi.

00:48:21: To często okazuje się, że one nigdy nie miały doświadczenia takiego żeby śpiewać piosenki i żeby te pioseny prowadziły je w zabawie.

00:48:30: Żeby to one nadawały rytm i były tym co jest zasadą gry i zabawy.

00:48:35: bo dużo tych gier i zabaw dziecięcych po prostu formatuje młodego człowieka w takiej sytuacji uwagi współpracy słuchania innego człowieka małego również, uczenia się pewnych zasad zapamiętywania jakichś sekwencji i tak dalej.

00:48:51: I zdarza się teraz naprawdę często kiedy widzimy że dla dzieci to jest zupełna nowość ale one w to wchodzą jak wymasło i uwielbiają naśladować.

00:49:01: myślę że musimy po prostu bardzo bardzo dbać o ten kuferek ze skarbami troszkę zagłużonymi wydobywać z niego to co w tym momencie jest potrzebne przydatne.

00:49:14: Czasami musi to być coś bardzo energicznego, energetyzującego całą grupę czy kogoś.

00:49:20: Czasem coś kojącego, uspakaiającego czasami coś refleksyjnego ale dobrze jest zdawać sobie sprawę z tego że to nie jest kończona przestrzeń także na naszą twórczość bo w tym kanonie, języku i alfabecie po prostu możemy się wypowiadać dzisiaj osobiście bardzo.

00:49:41: A jak do roślin reagują na muzykę tradycyjną?

00:49:44: Myślę, że przede wszystkim w ogóle samo doświadczenie z którym słyszę się muzyka która gra na żywo i która nas dotyka bo muzyka to są przecież fale prawda.

00:49:54: I w momencie w którym słyszemy instrumenty które grają to nie zdajemy sobie nawet sprawy z tego ,że jesteśmy masowani przez ten dźwięk.

00:50:02: jeżeli jest to dźwięk który jest sekwencją jakiegoś rytmu tanecznego który przy okazji niesie pewne uczucia i pewne emocje Jakby przenosimy się w czasie do momentu, kiedy na przykład jak Jelonowie tańczyli chodzonego.

00:50:17: Albo ktoś bawił się na weselu albo ktoś po prostu wyznawał komuś uczucia albo ktoś żegnał kogoś bardzo bliskiego tego typu muzyką to w jakimś sensie jest w naszej pamięci gdzieś bardzo głęboko.

00:50:35: Tak że ludzie reagują bardzo różnie, bo są tacy, którzy mają uszka zamknięte.

00:50:43: Troszkę zalepione, bo przyzwyczajeni są do takiego rytmu... I trzeba czasem im rzeczywiście najpierw rzucić takie rzeczy na dwa mocno energetyzujących.

00:50:55: i w momencie, w którym oni już wskoczą ten puls to wtedy można ich przeprowadzić w jakieś takie bardziej subtelne światy.

00:51:02: No oni często się rozglądają i mówią ojej jak fajnie, jak ładnie.

00:51:06: Czy ma pani jakieś rady dla rodziców?

00:51:08: Jak zachęci do grania muzyki wiejskiej?

00:51:10: Myślę że warto jest po prostu przychodzić na dobre potańcówki, chodzić na koncerty.

00:51:15: oczywiście to nie jest muzyka tylko i wyłącznie do słuchania przede wszystkim do bawienia ale w momencie kiedy można uczestniczyć w tym że te instrumenty są w rękach, że te głosy śpiewają zrobić kilka kroków, zatańczyć.

00:51:30: No to jest chyba najlepsza droga!

00:51:31: Dobrą drogą jest też słuchanie dobrej muzyki Ale też dobrą drogą jest zostawianie ciszy.

00:51:38: Zostawiania miejsca na tak zwaną nudę i nieprzeboćcowywanie, bo to jest teraz rzeczywiście wielka bolączka nas wszystkich.

00:51:47: ogromna ilość przeróżnych danych informacji bodźców spraw do załatwienia a jeszcze zobaczcie ile się na to nakłada rzeczy które się pakuje dzieciom jako tzw.

00:51:57: sztuka dla dziecka.

00:51:59: Nie zawsze, ale zdarzają się rzeczy, które są nieprawdopodobnie krzykliwe, głośne.

00:52:05: W których się cały czas zmieniają jakieś takie po prostu sekwencje i bodźce, w których nie ma zbyt wiele takiego centrum.

00:52:13: Nie wiadomo właściwie po co się dzieciom obserwuje.

00:52:15: pewne rzeczy bardzo hałaśliwe i tak jak od których uszy bolą.

00:52:20: Nasz teatr muzyczny nazywa się słuchaj uchem więc my namawiamy żeby... Ubrażliwiać dzieci na słyszenie, na słuchanie ptaków, na słychanie szumu drzew, kapającego deszczu itd.

00:52:32: I od tego wychodzi do słuchania dobrej muzyki fajnych zabaw muzycznych i rytmicznych ze wszystkich stron świata.

00:52:41: Chodzenie na wspaniałe przedstawienia teatrów dziecięcych, których jest teraz w Polsce dużo.

00:52:46: W których też jest dużo dobrej muzyki i wiele fajnych zabaw.

00:52:49: także warto spoglądać na pewno na propozycję, które tutaj Jarmark Jagielnicki wyciąga od lat i krążyć za tymi artystami, którzy mają świetne propozysje dla dzieci, dla rodzin całych.

00:53:03: A powiedźcie jeszcze pierwsza melodia ludowa jaką

00:53:06: usłyszałyście

00:53:07: w życiu?

00:53:08: Czy pamiętacie?

00:53:09: Zacznę.

00:53:10: Myślę, że nie jestem w stanie sobie przypomnieć, ale na pewno rodzice pierwszą melodię, które mi przekazywali to te, które mają na płytach i pewnie były to koły sanki.

00:53:22: Nie pamiętam, która mogła być tą melodią, ale pamiętam...

00:53:24: Chania może nie pamiętać, bo ona w moim brzuchu odbyła kilka tras koncertowych z pieśniami adwentowymi kolędami więc myślę, że to się może teraz taką dużą kulę już gdzieś tam układać.

00:53:36: A ja chyba pamiętałam taką, którą mama moja śpiewała.

00:53:41: Wędrowali szefcy przez zielony las.

00:53:45: Nie mieli pieniędzy ale mieli czas.

00:53:49: No i właśnie tego czasu nam potrzeba.

00:53:51: Wędrowali

00:53:53: rybcium-pypcium I śpieważili rybciu-pypium.

00:53:58: nie mieli pieniędzys.

00:54:23: To był podcast muzyka tradycyjna PEL Do usłyszenia!

O podcaście

Podcasty muzykatradycyjna.pl opowiadają dźwiękiem o muzyce wiejskiej w różnych regionach Polski. Prezentujemy nagrania wykonawców kontynuujących lokalne i rodzinne zwyczaje muzyczne. Rozmawiamy o historii muzyki tradycyjnej, jej współczesnych odsłonach i przyszłości. Chcemy stworzyć przestrzeń do dyskusji o aktualnych kontekstach tradycji muzycznych i stawiania pytań – dlaczego, po co i jak? Gośćmi podcastów są mistrzowie śpiewu i gry na instrumentach oraz ich uczniowie. Dzielą się swoją muzyką, wiedzą i doświadczeniem. Zapraszamy do słuchania o najciekawszych zjawiskach i postaciach muzyki tradycyjnej w wywiadach z twórcami, audycjach autorskich i rozmowach praktyków i teoretyków muzyki tradycyjnej.
•
Polish traditional music – the source of inspiration for Frederic Chopin 200 years ago – is still alive. Yet this is not common knowledge, even in Poland. Throughout the second half of the twentieth century, peasant culture was mainly represented by large state-owned ensembles, which did not transmit the values and spirit of the village music. Meanwhile, outstanding musicians and singers in local communities were not enough appreciated as artists in their lifetime. Even today,hundreds of artists play and sing original village musicrooted in local village communities –throughout the Carpathians, Rzeszow, Cracow, Wielkopolska, Kujawy, Mazovia, Radom, Lubelskie, Podlasie to Kaszuby region.
Our podcasts are created to give voice to the local cultural heroes and to tell you about: history of Polish folk music, including national and ethnic minorities; personal stories; the styles and types of traditional music; cultural contexts of music; the modern phenomenon of transmitting musical traditions from rural to urban; today's young followers of these traditions.

przez muzykatradycyjna.pl

Subskrybuj

Obserwuj nas